przez malwinka » 11 mar 2010, o 01:36
Panie Bartoszu ja też mam takie wrażenie. Te puste słowa i dyskusje, które prowadzą nas donikąd zniechęcają mnie od dawna do brania w nich udziału. I tu całkiem przypadkowo natknęłam się na Pana wpis. Społeczeństwo obywatelskie - brzmi to mądrze, aż się boję że za mądrze jak na "lokalną debatę polityczną". Ale może warto spróbować.Ciekawa jestem czy udałoby się merytorycznie , bez obrażania, bez totalnego krytykowania wszystkiego i wszystkich -podyskutować na ważne tematy. Może zaczniemy od tego co nam najbardziej doskwiera w naszym mieście i jak to możemy zmienić. Wszak społeczeństwo obywatelskie to zbiorowość zdolna przekształcać rzeczywistość, to zbiorowość świadoma zarówno swoich praw, jak i powinności , to zbiorowość myśląca w kategoriach dobra wspólnego.
Pozdrawiam
Malwinka